Tłum przejętych rodziców żegnał autobus z dziećmi, które wybrały się w podróż do Niemiec do zaprzyjaźnionej szkoły w Spantekow.
Przygotowania do tego wyjazdu trwały kilka miesięcy. Pani Alina Chałstowska uzyskała dofinansowanie od PNWM ( jednostki centralnej Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży – Stowarzyszeniu Euroregionu Pomerania w Szczecinie) . Prócz dofinansowania otrzymaliśmy również cenne wskazówki w jaki sposób należy zorganizować wyjazd. Otrzymaliśmy również wsparcie finansowe od Rady Rodziców SP w Warnicach.
28 września 2018 roku autobus z 34 dzieci i 4 opiekunami wyjechał z podwórca SP w Warnicach.
Kierowaliśmy się do szkoły w Spantekow, gdzie nasi uczniowie gościli wielokrotnie. Niemcy również nas odwiedzali, ostatnio byli przed dwoma laty.
Gry i zabawy polsko – niemieckie to temat tegorocznego spotkania. W spotkaniu brały udział dzieci z trzecich, czwartych i piątych klas. Podróż przebiegała bez zakłóceń. Na miejsce dotarliśmy przed czasem. Gospodarze potrzebowali trochę czasu, aby się przygotować na nasze przyjęcie.
Dyrektor szkoły powitał nas bardzo serdecznie i zaprosił na obiad, który zjedliśmy ze smakiem. Następnie dzieci miały godzinę na zagospodarowanie klas. Rozłożyły materace, karimaty i śpiwory. Po godzinie czternastej rozpoczęła się zabawa. Sześć drużyn, utworzonych z dzieci polskich i niemieckich, zaczęło odwiedzać sale tematyczne. Jak już wcześniej wspomniałam tematem spotkania były gry i zabawy.
Jedna z sal urządzona była na wzór targu, gdzie dzieci mogły kupić i sprzedać drobiazgi za symboliczna cenę. W innej sali dzieci grały w ,, Chińczyka '' . W jeszcze innej drużyny budowały wieżę z klocków ,, Jenga ” . W następnym pomieszczeniu uczniowie robili olbrzymie bańki mydlane z płynu, który same sporządziły. W kolejnych salach robiły: wirujące koła, breloczki do kluczy itp.
Dzieci tworząc i bawiąc się nawiązywały znajomości, rozmawiały ze sobą po niemiecku. A o to przecież chodziło.
O osiemnastej przyszedł czas na kolację na, której nie zabrakło grillowanych kiełbasek, Krtoffelsalat i innych przysmaków. Nasi gospodarze nie pozwolili nam się nudzić. Przynajmniej do dwudziestej pierwszej na sali gimnastycznej odbywały się zawody sportowe.
No, a później trzeba było udać się na spoczynek. . .
Następny dzień rozpoczęliśmy od śniadania – pakowania się i sprzątania sal. Wszyscy czekali na międzynarodowy mecz piłki nożnej. Mecz odbył się dzięki sprzyjającej pogodzie na boisku szkolnym. Raz Niemcy grali lepiej, później Polacy. Mimo gorącego dopingu z dwóch stron mecz zakończył się remisem.
Po tym sportowym wydarzenie dwoma autokarami udaliśmy się na Greiswaldu, do olbrzymiej hali zabaw. Gospodarze zakupili dla nas bilety wstępu i każde dziecko otrzymało 5Є, za które mogło zamówić sobie w McDonaldzie posiłek, który znajdował się w pobliżu hali zabaw. Zabawa w hali zabaw sprawiała wiele frajdy i samodzielne zamówienie posiłku po niemiecku również było czymś nowym.
Około godziny szesnastej pożegnaliśmy miłych gospodarzy, którzy zaopatrzyli nas w prowiant na drogę powrotną. Ruszyliśmy w kierunku Polski. Dzieci były bardzo zadowolone z wyjazdu, wykorzystały w praktyce to, czego nauczyły się na lekcjach języka niemieckiego. Powymieniały się adresami i numerami telefonów z niemieckimi kolegami. Poznały trochę inne zwyczaje.
Mam nadzieję, że w przyszłości będą bardziej tolerancyjne dla innych nacji i kultur. Szczególne podziękowania należę się Pani Alinie Chełstowskiej za trud, który włożyła w przygotowanie tego wyjazdu.